Kamil Zakrzewski home site

Vim powered
mozilla.org
[Nospam-PL.NET]
NO ePATENTS
Valid HTML 4.01!
Valid CSS!
hacker emblem




Protest przeciwko patentom na oprogramowanie

Parlament Europejski przygotowuje się do wprowadzenia nowego rodzaju patentów - patentów na oprogramowanie komputerowe. Może to spowodować, że twórcy programów, którzy zajmowali się ich rozwojem od lat, poświęcając temu część swojego życia, będą zmuszeni do płacenia ogromnych kwot związanych z prawami licencyjnymi do algorytmów wykorzystywanych w swoich programach.

Jak wiadomo, pisząc program nie można uniknąć korzystania z uniwersalnych rozwiązań programistycznych. Programista skupia się tylko na opracowaniu własnych algorytmów i połączeniu ich w logiczną całość z tym, co już wcześniej zostało wymyślone przez innych. Podobnie jak producent samochodu nie jest zmuszany do płacenia za prawo do korzystania z koła. Również piekarz, który wymyślił nowy rodzaj pieczywa nie zastanawia się nad tym, czy użycie przy wypieku mąki nie zostało przez kogoś opatentowane.

Wyobraźmy sobie teraz możliwość zgłoszenia takiego patentu: "Firma Cwany Lis Sp. z o.o. staje się właścicielem patentu, którego przedmiotem jest technika polegająca na wytwarzaniu artykułów spożywczych z użyciem mąki pszennej, poprzez połączenie jej z innymi składnikami i poddaniu obróbce termicznej". Teraz nasz przykładowy piekarz, który prowadził swoją piekarnię od czterdziestu lat, zmuszony zostaje wnosić opłaty licencyjne na rzecz firmy "Cwany Lis" Sp. z o.o. Jeżeli nie będzie go stać na wpłacanie 50 tysięcy dolarów rocznie, zmuszony będzie zamknąć swój interes. Mało tego, sprawa nie będzie dotyczyć tylko tego piekarza. Nie będzie dotyczyć nawet wszystkich piekarzy, ponieważ pod ten patent podlegać będą również ciastkarze i inni producenci wypieków, używający tej technologii.

Problem w tym, że udzielane patenty są często określane zbyt ogólnie. Rozpatrywane są przez rzecznika patentowego, który dysponuje zbyt małą wiedzą na określony temat. Wiadomą rzeczą jest, że każdy producent powinien mieć możliwość opatentowania własnego, gotowego produktu i tego nie można negować. Jednak udzielanie patentów na pomysły, często nawet mało oryginalne to bzdura, która może doprowadzić do wstrzymania postępu.

Prawda, że czarna wizja? Wizja ta niestety może być bliska rzeczywistości, jeżeli nowe prawo patentowe zostanie w Europie przyjęte. W USA takie zasady już niestety obowiązują. Wiele firm posiada patenty, których zastosowanie może doprowadzić do ruiny niejedną inną firmę. Nie tak dawno głośna była sprawa serwisu aukcyjnego eBay.com, który został podany do sądu przez właściciela patentu dotyczącego sposobów zarządzania transakcjami w Internecie, jakie stosuje eBay. Okazało się, że sąd nakazał serwisowi eBay zapłacenie dwudziestu dziewięciu i pół miliona dolarów właścicielowi rzekomego patentu.

To nieuczciwe, że cwani ludzie zgłaszają patenty na pomysły, z którymi nie mają zamiaru robić niczego więcej, poza włożeniem ich do szuflady. Po wielu latach, kiedy inni ludzie, którzy równolegle, albo nawet wcześniej coś podobnego wprowadzili w życie, patenty te są wyjmowane i perfidnie wykorzystywane.

Usankcjonowanie prawne takiej działalności może doprowadzić do zatrzymania postępu, a już na pewno doprowadzi do jego mocnego spowolnienia. Wielu twórczym ludziom nie wystarczy zapału ani środków na to, by tworzyć coś tylko po to, aby firma "Cwany Lis" Sp. z o.o. zbierała plon ich działalności. Wróćmy do oprogramowania, stworzenie programu komputerowego wymaga dostosowania się do jego kompatybilności z dostępnymi powszechnie formatami. W przypadku programu muzycznego, jako jego autor zmuszeni będziemy do zastosowania w nim możliwości zapisu w formacie MP3 itp. Program graficzny potrzebuje możliwości zapisu w formatach GIF itp. Jeżeli program ma korzystać z obsługi wielu formatów, jego autor będzie zmuszony wnosić opłaty licencyjne wszystkim właścicielom patentów na te formaty. Po przeprowadzeniu kalkulacji okazać się może, że program musi być przez to albo bardzo drogi (co odbija się na użytkownikach programów) lub, że nie opłaca się go po prostu wdrażać.

Problem ten najdotkliwiej uderza autorów oprogramowania bezpłatnego. Może wręcz spowodować śmierć wielu projektów tworzonych i udostępnianych na licencji GPL, w tym systemu operacyjnego Linux. Wiadomą rzeczą jest, że ludzie nie zarabiający na wytwarzanym przez siebie i nieodpłatnie udostępnianym oprogramowaniu, nie mogą sobie pozwolić na wnoszenie opłat licencyjnych.

No cóż, wydaje się, że na całym zamieszaniu spowodowanym wprowadzeniem w Europie nowego prawa patentowego i ewentualnym zagrożeniu Linuksa, skorzystają najbardziej firmy takie jak Microsoft...

Autor: Kamil Zakrzewski. Data publikacji: 03.09.2003r.

Ilość czytań: 875 Drukuj

© Kamil Zakrzewski - prawa autorskie |
Strona wygenerowana w 0.00 sekund(y).