|
|
|
Polski Sejm i Linux 9 stycznia bieżącego roku Sejm głosował nad przyjęciem poprawek do ustawy o systemie informacji oświatowej. Poprawki te autorstwa Posła Antoniego Stanisława Stryjewskiego umożliwiałyby zastosowanie Wolnego Oprogramowania i udostępnienie kodu źródłowego tego systemu. Niestety, Microsoft znowu wygrał, ponieważ poprawki te zostały przez Sejm odrzucone. W większości krajów europejskich dąży się do wprowadzania Wolnego Oprogramowania, u nas jednak jest odwrotnie. Przypomnieć należy, że niedawno zakupiono oprogramowanie biurowe Microsoftu dla potrzeb Kancelarii Prezesa Rady Ministrów za łączną kwotę ponad 600 tys. zł. Bill Gates może spać spokojnie, gdy nad jego snem czuwają polscy ministrowie i parlamentarzyści. Wracając do sprawy poprawek, szczególne zasługi na polu obrony interesów Billa Gatesa i jego firmy miała w tej sprawie Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu Hanna Kuzińska. W trakcie krótkiej dyskusji poprzedzającej głosowanie zabierała głos stając po stronie oprogramowania Microsoftu twierdząc, że oprogramowanie to wykorzystywane jest w Europie w 95% przypadków, natomiast Linux tylko w 5%. Skąd takie dokładne dane i gdzie są w tych statystykach inne systemy? W swoich wypowiedziach myliła się niestety mocno. Pierwszą pomyłką było nazwanie korporacji Billa Gatesa korporacją "Microsoft Office". Drugą, tym razem merytoryczną było stwierdzenie, że nie można stosować oprogramowania z dostępnymi kodami źródłowymi, ponieważ daje to możliwość odkodowania danych, zatem wpływa niekorzystnie na bezpieczeństwo tych danych. Według Pani Hanny Kuzińskiej ujawnienie źródeł programu daje gotową informację jak odkodować zakodowane dane. Nic bardziej błędnego! Dodać należy, że Pani Kuzińska występowała w roli... fachowca. Natomiast Poseł Kazimierz Marcinkiewicz występujący po tej samej stronie "barykady" stwierdził, że ten program będzie własnością państwa, własnością Ministerstwa Edukacji Narodowej i nie będzie to faworyzowanie jednej, konkretnej firmy. Nie wziął chyba jednak pod uwagę, że skoro program ten ma działać w systemie MS Windows, to takie faworyzowanie jednak będzie mieć miejsce, podobnie jak to jest w przypadku programu "Płatnik". Niestety, wynik głosowania to: Głosowało 413 posłów. Za poprawkami - 90, 316 - przeciw i 7 wstrzymujących się. Pozostaje mieć nadzieję, że ustawa ta zostanie jednak odrzucona. Pełna relacja z dyskusji i głosowania dostępna jest na strone sejmowej: http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/066/40663000.htm#031 Nasuwa się myśl: a może ludzi zarządzających Ministerstwem Edukacji należałoby najpierw... wyedukować? Autor: Kamil Zakrzewski. Data publikacji: 25.01.2004r. |